Parownik

 

Jednym z ważniejszych elementów układu jest parownik, to tu płynny freon zamienia się w gazowy odbierając przy tym ogromne ilości ciepła. Parownik musi być tak zbudowany żeby freon miał miejsce na rozprężenie się oraz musi tez być w stanie odebrać dużo energii z rdzenia procesora.
Wydaje mi się że projekt Berkuta jest najlepszy, jest dość sporo miejsca na rozprężenie się gazu, ładnie odbiera ciepło z procka i jest prosty w wykonaniu.

Potrzebne elementy

Kawałek rurki o jak największej średnicy (najlepiej 35mm), ja użyłem 28mm ponieważ nie mogłem kupić 35mm mniejszego odcinka niż 1m a kosztował on przeszło 25zł wiec dałem sobie spokój, zaślepka na rurkę (ok 4zł) oraz płytkę miedzianą (może być cold plate) ja miałem płytkę z dziurami w odstępach zgodnych z otworami na płycie ma ona 5mm grubości.

Wyznaczamy środek na płytce oraz odrysowujemy zasięg rurki, bierzemy wiertarkę, wiertło 2mm i wiercimy otwory (na wylot) wewnątrz zaznaczonego koła, staramy się wiercić je jak najbliżej siebie tak żeby było ich jak najwięcej. Mi udało się wywiercić trochę ponad 40 otworów oraz złamać 3 wiertła, 2 z nich utkwiły na dobre :(

Następnie bierzemy miedziany !! drut 2,5mm i tniemy kawałki gdzieś o 1,5cm krótsze od długości grubej rurki, tniemy ich tyle samo ile mamy dziur w płytce. Następnie lutujemy je do płytki, najlepiej położyć płytkę na płaskiej cegle i podłożyć miedzy nią a płytkę kawałek drewienka grubego na ok 2-3mm, wkładamy pręciki, rozgrzewamy całość palnikiem nakładamy dość sporą ilość pasty, rozgrzewamy i nakładamy cynę (dość dużo) nie martwiąc się że przecieka ona na dół.

Kolejnym etapem jest przylutowanie grubej rurki, nakładamy ja na swoje miejsce, rozgrzewamy nakładamy pastę, rozgrzewamy (ale ostrożnie, żeby nie odlutowały się pręciki) i lutujemy. Gotowy, no prawie, parownik powinien wyglądać tak jak na zdjęciach powyżej. Ta plama na cegle to roztopiona pasta. Pręciki będą dość mocno wystawać z płytki (od dołu), należy je zeszlifować a potem wypolerować spód parownika.


Tak wygląda spód parownika po wyszlifowaniu na szlifierce.

Następnie papier ścierny i parownik powinien wyglądać tak, ja miałem w chacie tylko papier 120 a później dopiero 600 więc nie chciało mi się za bardzo go polerować. Na zdjęciach widać miejscach, w których wychodziły pręciki (to one maja przenosić ciepło od CPU do wnętrza parownika)


 

Teraz już tylko przylutować parownik do reszty układu.